Żelazna Dama (The Iron
Lady), 2011, Phyllida Lloyd, (dramat, biograficzny), Wielka Brytania, Francja,
(12-cze-19, Kino Perła)
Starzejąca się Margaret Thatcher - była i jak do tej pory jedyna kobieta na urzędzie premiera brytyjskiego rządu – wspomina swoje kluczowe momenty życia publicznego i prywatnego, za adwersarza mając ducha zmarłego przed laty męża. Przed oczami przepływa strumień obrazów: od pierwszych politycznych kroków córki sklepikarza, przez kolejne szczeble torysowskiej kariery partyjnej, aż po jej liderowanie i fotel premiera Jej Królewskiej Mości z całym bagażem przeszło 10-letniego sprawowania urzędu. Obraz upartej, nieustępliwej, o niezwykle silnej woli kobiety, w swoim czasie jednej z najbardziej wpływowych ludzi na planecie.
Gdyby nie uskrzydlony niepowtarzalną biografią nieugiętej Pani Premier aktorski popis Meryl Streep, ten obraz by nie zaistniał w powszechnej świadomości. Za dużo w nim egocentrycznego skupienia wyłącznie na postaci Thatcher, bez wyważenia w pokazywaniu relacji z otoczeniem. Hasłowe, sloganowe kino polityczne ubogie w naświetlaniu mechanizmów i wiwisekcji systemu.
Inną, bardziej interesującą stroną obrazu jest inspirujący szkic o przeważających cieniach niż blaskach procesu starzenia się. Tak czy siak zasłużony Oscar (po raz trzeci) dla Meryl Streep! [5,5/10]
Żelazna
Dama [Filmweb: 6,8/10 78 807 głosów; Imdb: 6,4/10 96 071
ocen; Rotten Tomatoes: Żgniły, 52% (Kreacja Meryl Streep w "Żelaznej
Damie" jest niezawodnie doskonała, ale pogrążona w nijakiej, narcystycznej
opowieści.); Metascore: 54/100; mediakrytyk.pl:6,0 ]




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz