Julieta, 2016, Pedro Almodóvar, (dramat), Hiszpania, (26-lip-17, WK,
dziedziniec Klasztoru Dominikanów, Lublin)
Almodovar jakiś lekki i nie do końca
konsekwentny. Bez gwiazd, ale z historią rozpisaną na lata powraca do
rodzinnych motywów. Córka po tragicznej śmierci ojca, obwiniając matkę, po
osiągnięciu dojrzałości ucieka z domu. Matka nie może się ze zniknięciem
dziecka pogodzić, bo domysłom, podejrzeniom i niejasnościom nie ma końca. Nawet
nowy kochanek nie jest w stanie odciągnąć kobiety od zadumy i żalu. Okazuje
się, że córka nie trafiła tam, gdzie matka podejrzewała (do sekty), ale ma
liczną rodzinę i również przeżyła tragedię. Koło rozpaczy i traumy zatoczyło
krąg, a brak przebaczenia oraz zdrada zwraca się po swoją kolejną zapłatę.
Film wyciszony, bez fajerwerków i zaskakujących
zwrotów, ale z satysfakcją - choćby dla dynamicznej roli Adriany Ugarte, jako
młodej Juliety - śledzony. [6,5/10]



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz