Boyhood, 2014, Richard Linklater, (dramat), USA, (18-cze-19,
CK, Koło Filmowe Benshi, Lublin)
Horacowskie
carpe diem - to zasada, która wybrzmiewa w kulminacyjnych momentach filmu i
przyświecała reżyserowi (i scenarzyście obrazu zarazem) w trakcie blisko 13 lat gromadzenia
zdjęć. Film to niezwykły, gdyż w naturalny, nieinwazyjny, rzeczywisty sposób
opowiada o epizodycznych zdarzeniach z życia pewnej fikcyjnej rodziny,
przeskakując z jednej chwili do następnej, często w ogóle z nich rezygnując, od
jednego roku do kolejnego, nie mocując się z czasem, ale chwytając go w jego
pięknym, zwiewnym, niepowtarzalnym wymiarze wiecznego przepływu.
Jak potoczne życie można pokazać w magnetyczny sposób? Ten film to ujawnia zyskując empatię widowni, mimo braku fabuły i akcji.
Aktorzy
dorastają wraz z bohaterami. Od małych: rozkosznego sześcioletniego Masona (Ellar
Coltrane) i niewiele starszej Tammy (Tamara Jolaine), aż po wkraczające w progi
uniwersytetu i dorosłość - młodego, wiele obiecującego sobie i otoczeniu mężczyznę
oraz rozkwitającą, urokliwą kobietę. Wraz z dziećmi starzeją się, ale
jednocześnie także dojrzewają: matka Olivia (Patricia Arquette) oraz oddzielnie
ojciec (Ethan Hawke).
Dzieło
Linklatera stawia między innymi ważkie pytania o sens życia, ale czyni to
nienachlanie, jakby mimochodem, w trakcie trywialnych, codziennych czynności,
wydobywając refleksje z głów młodych ludzi. Całość sprawia wrażenie jakbyś
obserwował fotografię: toczy się, rozwija i dojrzewa jak powiększenie w ciemni.
Wiarygodne, autentyczne, prawdziwe, niepodrabialne, budujące i mądre kino. Rzadki diament! [8/10]
Wiarygodne, autentyczne, prawdziwe, niepodrabialne, budujące i mądre kino. Rzadki diament! [8/10]
Boyhood
[Filmweb: 7,0/10 76 335 głosów; Imdb: 7,9/10 315 874 ocen;
Rotten Tomatoes: Gwarantowanie świeży, 97%, (Epicki w skali technicznej, ale
ekscytująco intymny w zakresie narracji - to rozległe dociekanie kondycji
ludzkiej.); Metascore: 100/100; mediakrytyk.pl: 8,2]





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz