Duchy Inisherin /The Banshees of Inisherin, Martin McDonagh, 2022, dramat, komedia, Irlandia, Wielka Brytania, USA, (grają: Colin Farell, Brendan Gleeason, Kerry Condon, Barry Keoghan, Sheila Flitton i inni)
Jest sobie mała wyspa u wybrzeży Irlandii, kraju średniej
wielkości na zachodniej półkuli planety Ziemia. Są lata 20. XX wieku. Mało tam
mieszkańców, z reguły single obydwu płci, nie widać żadnych tradycyjnych
małżeństw. Są przyjaźnie, relacje, ścisłe związki rodzinne, niekiedy nazbyt
bliskie - mentalnie - co oczywiste, ale gorzej, bo też fizyczne - niebezpieczne i
krzywdzące. Jest kościół katolicki i cotygodniowe nabożeństwa, a po nich odbywa się spowiedź święta, rozmowy kapłana z parafianinem, bezpośrednie, wręcz brutalne.
Wypływa z nich oczywisty komunikat: na wyspie panuje rozlewająca się rozpacz,
beznadzieja, brak perspektyw, inaczej depresja zbiera żniwo.
Parafianinem jest Colm (dobitny Brendan Gleason) spotykający
się często (codziennie!) w jedynym w okolicy pubie z Pádraicem (wyrazisty Colin
Farrell). Nie chce więcej opowiadania sobie głupot, wspólnego przebywania ze
sobą. Chcę zakończyć tę relację i to ostatecznie, co bez ogródek oznajmia
koledze (a na dowód obcina sobie nożycami kolejne palce, przecież niezbędne mu
do kultywowania pasji gry na skrzypcach!).
Martin McDonagh opowiada uniwersalną historię małych
społeczności zgrupowanych w niewielkiej przestrzeni. Toczone od lat obyczaje,
rytualne zachowania, stałe związki i interpersonalne relacje rdzewieją,
erodują, przeradzają się w chorobliwe zjawiska, degenerują się. Toksyczność
rośnie, patologia pleni się, grozi wybuchem, zapowiada zniszczenia, zwłaszcza śmierć! Przepowiada
to Mrs. McCormick (Sheila Flitton) - wioskowa profetyczka i czarownica, tytułowa Banshee - niewieści
duch wyspy.
Sprawnie zrealizowany obraz, unoszony dobrym, przekonującym
aktorstwem, oszczędną, adekwatną muzyką Cartera Burwella i ujmującą fotografią
północnych krajobrazów Bena Davisa. Nie od rzeczy jest wspomnieć o ważkim ładunku
dowcipnych dialogów, które balansują ponurą atmosferę i rozładowują narastające
napięcie. Przejmujący film, trudny w odbiorze, miejscami deprymujący, w innej
części nużący. Zapada do głów, odwołuje się do znanych nam rzeczywistości,
porusza serca, bo mówi o nas samych i bliskich nam sytuacjach. _WitekRusin [
w 81%]
zwięźle w 160 znakach:
"Klaustrofobiczna, acz dowcipna historia rozpaczy i rozstania
dwóch kumpli z pubu, rozmów o głupotach i piwa, na wyspie w pobliżu Irlandii.
McDonagh w pełni formy!
Duchy z Inisherin - [Rotten Tomatoes: Gwarantowanie świeży w 96%, "Zawierające jedną z najlepszych dzieł Martina McDonagha i parę znakomitych ról głównych, "Duchy Inisherin" to doskonale wykonana odtrutka na złe samopoczucie".], [IMDb: "Dwóch przyjaciół na całe życie znajduje się w impasie, gdy jeden z nich nagle kończy swój związek, co ma niepokojące konsekwencje dla obydwu".], [metacritic.com: 87/100 wysnuty z 62 recenzji], [Filmweb: 7,8/10 od 58 ocen krytyków], [mediakrytyk.pl: 8,6/10 z 37 recenzji]