Poprzedzeni w występie przez improwizacyjną suitę Czułej Obserwacji, na którą składało się kilka oddzielnych fragmentów-utworów w znanym wielu obserwatorom tej dwuosobowej formacji muzycznej [Łukasz Dankton Downar – syntezator (elektryczne instrumentarium klawiszowo-pokrętełkowe), gitara basowa; Agu Willow – wokalizy, efekty, instrumenty perkusyjne i inne)] sposobie prowadzenia narracji muzycznej. Ta grupa muzyków dała się poznać szerszej publiczności latem 2017 roku podczas seansów filmowych w centrum kulturalnym miasta. Były to występy towarzyszące projekcjom filmowych perełek światowego kina niemego (repertuaru przygotowanego przez Dyskusyjny Klub Filmowy Benshi przy lubelskim Centrum Kultury, ze szczególnie aktywnym udziałem Krystiana Drozda), w których Czuła Obserwacja swoiście „ilustrowała” obraz na ekranie i zapełniała dźwiękowo ciszę zeń płynącą [patrz wpisy na FK: „Nanuk z Północy”, „Szampan”, „Krew poety” i „Muzyczne Ingerencje i Czuła Obserwacja (na żywo); ”]. Wypełniając, a nie ilustrując – co bardzo ważne – bo kapela funkcjonuje także niezależnie od sal kinowych, gdyż rola tapera to tylko przejaw jej po wielekroć zróżnicowanej działalności koncertowej. Jest obecna na rynku muzycznym (dokooptowując do wielu występów innych muzyków, rotując składem zależnie od potrzeb i pomysłów na ekspozycję). Improwizacja totalna to jej modus vivendi i twarz sceniczna. Ekscytująca w szerokich przestrzeniach audio i budująca piętrowe doznania dźwiękowo-estetyczne, przekraczające wrażenia płynące ze zwykłego odgrywania kolejnych kawałków repertuarowych.
Poza Kadrem w swojej części występu dostał od Czułej solidną podbudowę instrumentalną oraz emocjonalną, co zaowocowało zwrotną reakcją publiczności zgromadzonej w kawiarni Bałagan 19 sierpnia 2023 roku. Maciek Krawczyk (gitary) i Michał Anoszczenko (wokal) przy energetycznym wsparciu sekcyjnym i mentalnym od Danktona i Agu skupili się – mówiąc wprost – na potwierdzeniu starego hasła: Punk Rock Is Not Dead! „Z niewielką acz wydatną pomocą przyjaciół”. Istotnie zawartość muzyczna i literacka występu to rock w wersji punk! Proste, nieskomplikowane, wpadające w głowę, ale klarowne melodie i gitarowe riffy plus rebelianckie, buntownicze, antysystemowe, "zalatujące" na odległość wiarygodnością teksty-poezje. Nikogo to nie powinno dziwić. Wszak mamy lato roku 2023, jesteśmy na Ścianie Wschodniej Polski, za chwilę zadecydują się losy społeczności na kilka, a może na o wiele więcej lat! Muza niepokorna, głośna. Krzyk wokalisty wypływający z poezji zdecydowany i zdeterminowany. Dlatego głos Poza Kadrem brzmiał autentycznie i trafiał! Wywoływał ekstatyczny entuzjazm ściśniętej na małej przestrzeni Bałaganu publiczności. Bo był wyrazem jej pragnień: prawdziwego, niezafałszowanego przekazu artystycznego. Kapela im to dała i jasnym jest, że im się podobało. Każdy z kilkunastu utworów zagranych na deskach staromiejskiego klubu opowiada w warstwie literackiej i muzycznej o historii z tu i teraz, i są wszystkie wyrazem postawy estetyczno-mentalnej całej dużej grupy (a i wielu z nas, słuchaczy również!).
Najtrafniejsza jest ta ze sztuk, która „mówi” bezpośrednio do dusz, bez zbędnego kamuflażu i nadmiernej komplikacji przekazu!
Czekać nam wypada na ciąg dalszy, Maćku, Michale, Agu i Danktonie! _WitekRusin
PS. Ilustracje od własnych rąk.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz