Wśród licznych wydarzeń z obszaru kultury w
mieście w niektóre dni ma miejsce takie ich nagromadzenie, że zmusza do
dokonania wyboru jednego. Tak się działo, gdy zdarzyły się letnie koncerty pod
wspólną nazwą Klasyka w Koronie organizowane w Trybunale Koronnym przez
edukacyjno-muzyczną Fundację Virtuoso. Gdyby nie chęć zapoznania się z
umiejętnościami wykonawczymi występujących w Trybunale instrumentalistów i
posłuchania klasycznych kompozycji, to przyjemności płynące z obcowania z
dźwiękami muzyki kameralnej ominęłyby mnie bokiem.
A nie warto ignorować koncertów muzyki klasycznej. Bazowa znajomość
podstawowych kompozycji i wybranych elementów twórczości co bardziej znanych
kompozytorów należą do kanonu dobrego wykształcenia i obycia w kulturze.
Wiadomo, że jest z tym coraz gorzej, ale szanujący się konsument wytworów
kultury na poziomie średnim i wysokim nie może obyć się bez uczestniczenia w
wydarzeniach związanych z koncertami w filharmonii i innych salach, w których
odbywają się nie mniej ważne występy solistów i składów kameralnych.
W czerwcu i lipcu br. wysłuchałem kilku
kameralnych koncertów w Trybunale Koronnym oraz w pomieszczeniach
stowarzyszenia wspierającego działania artystyczne, w „Lotnych Babkach” na
lubelskim Starym Mieście*. Tak się złożyło, że we wszystkich występowała
skrzypaczka Justyna Zańko, młoda solistka a jednocześnie organizatorka muzycznych
koncertów Fundacji Virtuoso w Trybunale. Wraz z akompaniatorem na fortepianie
Kamilem Turczynem oraz drugą solistką-gitarzystką Małgorzatą Żegleń-Włodarczyk
plus młodzieżą lubelskich szkół muzycznych stworzyli krótką, ale pouczającą
lekcję obcej i rodzimej muzyki lat minionych oraz współczesnej. Jeśli do tego
dodamy słowo wprowadzające kreślące krajobraz wokół wykonywanych utworów to otrzymamy
solidny przekaz pełen wartości artystycznych, w sam raz dla mniej obytych z
kulturą wysoką. Cały zysk po stronie widzów i słuchaczy.
Ze swej strony dodać mogę, że jako gorący
miłośnik – najogólniej mówiąc - jazzu i rocka najbardziej wpadła mi do ucha i
głowy smyczkowa kompozycja Astora Piazzolli, argentyńskiego kompozytora z
włoskimi korzeniami. Może dlatego, że to słynny twórca wielu kompozycji „nuevo tango”,
wirtuoz bandeonu, kulturowy ambasador Argentyny w świecie, z jego licznymi
kompozycjami często wykorzystywanymi przez muzyków jazzowych i tych uprawiających
alternatywne nurty oraz szeroko pojętą muzykę środka (Laurie Anderson, Al Di
Meola, Bester Quartet). Tak jak każda z interpretowanych przez Justynę Zańko
kompozycji (Georg Philip Telemann, Pablo Sarasate, Henryk Wieniawski, Ignacy
Paderewski, Jan Sebastian Bach i wielu innych) ta również była wykonana
perfekcyjnie, może wręcz brawurowo! _Witold Rusin
*[21 cze, 12 lip 2023 (Trybunał Koronny), 27
lip 2023 (Stowarzyszenie Lotne Babki)]