Ja,
Daniel Blake (I,
Daniel Blake), 2016, Ken Loach, dramat, Wielka Brytania
Czysty, klarowny film o skromnym,
podstarzałym, schorowanym (serce) i ubogim materialnie stolarzu, ale potężnym -
siłą swojej dobroci - jak dąb człowieku, o łagodnym sercu oraz empatycznym
podejściu do najbliższego otoczenia. To także film o wszechwładzy, bezduszności
I bezwzględności systemu opieki społecznej (taki światowy ZUS), który to stan
częstokroć prowadzi do tragedii pojedynczych ludzi. Z powodu - między innymi -
niespełniania kryteriów przyznawania pomocy lądują oni na ulicach, bez szans na
powrót do poprzedniej, w miarę normalnej egzystencji.
To również
obraz o zagrożeniach pauperyzacji społeczeństwa I popadania w marazm
bezrobocia, braku szans na wydobycie się na powierzchnię “normy
funkcjonowania”. Zdawanie się na łaskę wiecznej pomocy od innych oraz potrzebie
– za wszelka cenę – walki z popadaniem w stan nieuchronnie ciążącego na dno
człowieczej biedy kloszarda. Poruszający, mądry i zapadający w duszę obraz z
dobitnymi, choć skromnymi rolami Dave’a Johnsa (Daniel Blake) oraz jego podopiecznej Hayley Squires
(Katie, matka dwójki dzieci).
Film
zdobył Złotą Palmę na Festiwalu Filmowym w Cannes w 2016 roku dla najlepszego
filmu oraz nagrody na innych festiwalach (Locarno, San Sebastian, Vancouver i
Sztokholm). – Witek Rusin [7,5/10], (poprawiono i uaktualniono w sierpniu 2022)
Ja, Daniel Blake [Filmweb:
7,4 od 16 563 ocen; 6,2 od 19 ocen krytyków; Imdb: 7,8/10 od 60K ocen; Rotten Tomatoes:
Gwarantowanie Świeży, 92%, "To kolejna dobrze opowiedziana historia w silnie
populistycznej filmografii reżysera Kena Loacha"; Metascore: 78/100; mediakrytyk.pl:
7,6]






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz