Tanna, 2015,
Martin Butler, Bentley Dean, (dramat), Australia, Vanuatu, (6-sie-17,
Centrum Spotkania Kultur, Lublin)
Wawa i Dain z małej, wulkanicznej wyspy z Oceanii zakochują się w
sobie. Wolą starszyzny społeczności jest, by Wawa wyszła za członka zwaśnionego
plemienia. To polityczne małżeństwo ma zapobiec dalszym krwawym walkom
międzyplemiennym. Dain za zbliżenie z Wawą musi opuścić plemię. Za nim podąża
Wawa.
Film o emocjach, buncie przeciw bezdusznej tradycji i zakulisowych
targach nieliczących się z głosem serc i dusz młodych oraz o rozpaczy, która
wiedzie na manowce. Piękny obraz ze scenografią jak z bajki i z kosmosu
(dziewicza puszcza, leśne ostępy, księżycowy krajobraz żyjący w rytm erupcji
wulkanicznych). Czy młodzi ulegną rozkazom przywódców, czy wybiorą inną,
drastyczną drogę? Subtelny, empatyczny, melancholijny przekaz z udziałem
niezawodowych aktorów, członków autentycznego plemienia. W roli uroczej,
młodziutkiej Wawy ona sama. Cudne, autentyczne kino, nagradzane i szanowane
(kandydat do nieanglojęzycznego Oscara). Brawo! [7,0/10]
Tanna [Filmweb:
6,8/10 1 558 głosów; Imdb: 6,9/10 3 575 ocen; Rotten Tomatoes: Świeży,
92%, bez zgodnej opinii; Metascore: 75/100; mediakrytyk.pl: 6,5]
PS. Niestety organizator pokazu na stanął na wysokości zadania i zepsuł widzom percepcję filmu pokazując go w złych proporcjach obrazu i wystającymi w ekran reflektorami scenicznymi. Wstyd dla CSK i miasta! Siedział Pan w pierwszych rzędach i co Pan na to, Panie dyrektorze Franaszek?




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz