Oh,
Boy! (aka: Cafe in Berlin), 2012, Jan Ole Gerster, (komedia, dramat),
Niemcy, (4-sie-17, Kino Perła, Lublin)
Gorzki, czarno-biały film i zarazem po europejsku
kwaśny. Malowniczy, przepastny, różnoraki Berlin tłem dla peregrynacji młodego
człowieka o nieugruntowanym sensie istnienia, niesprecyzowanych planach na
przyszłość, braku energii, wiary w siebie oraz w swoje możliwości. Istna
beznadzieja w berlińskim oceanie osobowościowym, charakterologicznym i
klasowym. Dla bohatera nie ma dobrych rozwiązań, bo nie ma żadnych. Pociechą są
spotykane postacie, wśród których jaśnieje jak gwiazdka dawna koleżanka
szkolna, niegdyś otyła, wykpiwana przez rówieśników grubaska, dziś - szczupła,
piękna, inteligentna i zaradna kobieta, która - o dziwo - zabiega o względy
dawnego kolegi-prześladowcy.
To trochę rozczarowujący obraz, nie dla każdego,
bo wprowadza w minorowy nastrój, zdolny powalić na glebę konia, a co dopiero
mówić kruchego, nadwrażliwego zwolennika kina. Potrzebne płyny energetyzujące.
[5,5/10]
Oh, Boy! [Filmweb: 7,1/10 7,1/10 3 704 głosów;
Imdb: 7,4/10 13 726 ocen; Rotten Tomatoes: Gwarantowanie świeży, 77% ("Oh,
Boy!" - niezwykle lekki, - kompensuje brak opowieści dzięki dobremu
scenariuszowi i echom wczesnego Woody'ego Allena.); Metascore: 63/100]



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz