Przepraszam, czy tu biją?, 1976, Marek Piwowski, akcja, komedia, kryminalny, Polska, (14-lip-18,
Plenerowe Kino Perła, Lublin)
Marek
Piwowski mierzy się z rozrywkowym kinem gatunkowym. Średnio mu to wychodzi,
choć stara się dochować wszelkich reguł połączonego kina heist I policyjnego.
Są zaangażowani w sprawę i nie do końca przestrzegający prawa oraz manipulujący
figurantami funkcjonariusze ludowej milicji, jest inwigilowana grupa
przestępcza z głównym hersztem, jest cel i miejsce przyszłego rabunku, kret w
szeregach szajki, są zwroty akcji i barwne postacie ze stołecznego półświatka.
Słowem dobrze naszkicowane lokalne elementy na wzór tych z kina amerykańskiego.
W wielu rolach zagrali niezawodowi aktorzy (Jerzy Kulej, Jan Szczepański, Zdzisław Rychter, Jan Himilsbach). Cóż z tego skoro film po latach trąci myszką niezborności sytuacyjnych i nieporadności dialogowych czy też drażni manieryczną lub sztuczną grą aktorską.
W wielu rolach zagrali niezawodowi aktorzy (Jerzy Kulej, Jan Szczepański, Zdzisław Rychter, Jan Himilsbach). Cóż z tego skoro film po latach trąci myszką niezborności sytuacyjnych i nieporadności dialogowych czy też drażni manieryczną lub sztuczną grą aktorską.
Na osłodę sceneria warszawska, krótki pokaz szermierki na pięści w wykonaniu
mistrzów olimpijskich. No i te gęby naturszczyków, nie do podrobienia tembr
głosu Himilsbacha oraz lubelski autochton w fotografii z połowy lat 70. –
Krzysztof Cugowski! [6/10]
Przepraszam,
czy tu biją? [Filmweb: 6,8/10 4 787głosów;
Imdb: 6,9/10 161 ocen]





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz