Opętanie (Possession), 1981, Andrzej
Żuławski, dramat, horror, Francja, RFN, (16-wrz-17, Centrum Kultury, Lublin)
Trudno
opisać jednoznacznie taki przejaw totalnej i bezkompromisowej postawy twórcy,
jaki przedstawia film Żuławskiego. Z jednej strony mamy obraz narastania
choroby umysłowej kobiety o imieniu Anna: żony - duszącej się w jednym związku
i poszukującej spełnienia u innych mężczyzn, kochanki - szalonej,
nieokiełznanej i wiecznie nienasyconej, matki - rozczarowanej nieustanną
potrzebą opieki i troski o potomka, czarującej dziewczyny - uwodzącej ojca
małego Boba młodziutkiej nauczycielki Helen, alter ego żony. To najważniejsza
część ról, jakie wypełnia bohaterka dramatu. Przerastają ją do tego stopnia, że
popada w rosnącą rozpacz i zatraca w szaleństwo. Kulminacją stają się
wielokrotne dekapitacje świadków, koleżanek nawet seksualnych partnerów,
ludzkie płyny ustrojowe na czele z krwawym strumieniem juchy oraz
upersonifikowanie całego zła w potworze - "obcym" - monstrum i
kopulacja z nim na oczach męża Marca.
On sam
nie pozostaje oazą spokoju i bezpieczną opoką stabilizacji, ale również ulega
psychopatii w pogoni za odchodzącą partnerką i rozpadającym się związkiem.
Miota się i zaciekle ściera z potencjalnymi kochankami, traci grunt pod swoimi
nogami i zaniedbuje synka, bezskutecznie stara się wyrwać ukochaną z rąk
krwiożerczej bestii obłąkania. W końcu sam ulega kompletnemu obłędowi, traci
kontrolę nad własnym życiem i zanurza w odmęty paranoi.
Apokaliptycznym
finałem dopełniającym i wieńczącym dzieło zniszczenia jest samobójstwo małego
Boba poprzez utopienie w domowej wannie - niewinnego i obolałego świadka
samozniszczenia rodziców.
Jeśli
przyjmiemy osobistą i autobiograficzną interpretację filmu, jako katastrofy
rozpadu pierwszego małżeństwa reżysera, to wówczas całość jawi się, jako
klarowna, twórcza, choć niezwykle traumatyczna, złowroga i niewiarygodnie
pogmatwana wizja tragicznego przebiegu relacji damsko-męskich, a więc
metaforycznie wspólnych doświadczeń ludzkich spod każdej szerokości
geograficznej.
Można
jednakże inaczej spojrzeć na film, jako na ciąg neurotycznych, niezbornych,
napuszonych, przeinscenizowanych scen, megalomańskich, bełkotliwych i pustych
intelektualnie dialogów, koturnowej i nadmiernie egzaltowanej gry aktorskiej
wynikającej z niejasnego scenariusza oraz nadmiernych wymagań reżyserskich,
tanich, żenujących i tandetnych efektów specjalnych. Wrzask, bieganina, kicz,
obfite ilości czerwonej farby oraz ludzkie zdekapitowane i rozczłonkowane
zwłoki to też elementy tego samego filmu. Czy taka druzgocąca ocena naprawdę
nie jest uprawniona? [6/10]
Opętanie
[Filmweb: 7,4/10 7 334 głosów;
Imdb: 7,4/10 20 393 ocen;
Rotten Tomatoes: Świeży, 85%, (Łączy
gatunki tak skutecznie, jak niszczy oczekiwania. "Opętanie"używa
potężnych aktorskich i niepokojących obrazów, aby zmagać się ze złożonymi
tematami.); Metascore: 75/100]






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz