sobota, 27 lipca 2019

Sicario




Sicario, 2015, Denis Villeneuve, akcja, thriller, sensacyjny, USA, 121', (24-lip-19, Kino Perła, Lublin)

O rejonie bezpardonowego starcia służb porządkowych ze zorganizowanym światem przestępczym na pograniczu amerykańsko-meksykańskim opowiada „Sicario”. W ognisku dramatycznych zdarzeń, pełnych wstrząsających śladów mafijnej przemocy i organizowanych przez kartele zamachów bombowych na funkcjonariuszy służb znajduje się młoda, idealistycznie nastawiona do świata, agentka FBI Kate Macer (Emily Blunt - brawa!).

Po nieudanej obławie na kartel w Arizonie i śmierci kolegów w zasadzce przystępuje do specjalnej grupy ścigającej najważniejszego z bossów narkotykowego kartelu. Jej naiwna, prostoduszna, zgodna z zasadami prawa i poczuciem sprawiedliwości postawa napotka twardą rzeczywistość tajnych operacji służb specjalnych i policji, w których świat nie wygląda na elegancką, z poszanowaniem reguł, zabawę. To brutalne, okrutne, pozbawione zasad działania, nierzadko bardziej bezpardonowe, niźli te, ze strony ich wrogów. Albo przestępcy pozostając prawie bezkarni, podporządkują sobie całkowicie obszary handlu narkotykami, a sterroryzowani obywatele zostaną wystawieni na ich pastwę, albo stróże prawa choć trochę okiełznają ich proceder. Taka mniej więcej jest alternatywa walki z plagą handlu zabronionymi substancjami. Wrogowie to kartele narkotykowe, które mordują, gwałcą, zastraszają, szantażują oraz korumpują urzędników i policjantów, słowem stosują terror na coraz szerszą skalę w celu maksymalizacji zysków.

Akcja toczy się na bezdrożach amerykańsko-meksykańskiego pogranicza oraz w dwóch sąsiadujących ze sobą przez rzekę Rio Grande miastach: El Paso i Juarez - w istnym jądrze ciemności. Tam, pośród męskiego komanda, agentka Mercer stara się pojąć ten przerażająco mroczny świat konfrontacji sił porządku z przestępczością. Komandem służb dążącym do rozbicia narkotykowego imperium kieruje dwóch mężczyzn: Matt Graver (Josh Brolin) oraz tajemniczy Alejandro (Benicio Del Toro - duży aplauz!), którzy stosują pozaoficjalne metody i trzymają Kate na dystans niejasności, manipulacji, dozowania wiedzy i nieeksplikowania zamierzeń. Jej szczytne wyobrażenia rozbijają się także o niejasne dyrektywy z centrali, wykrętne odpowiedzi, wręcz dochodzi do wykorzystanie jej prostolinijności, jako przynęty dla złoczyńców, w wyniku której mało nie traci życia. Jest sfrustrowana, nie potrafi odnaleźć się w krainie męskiej, bezwzględnej dominacji, niepewności i nieustannej konfrontacji z przeciwnikiem, nie jest w stanie przeforsować ziarna swojej woli, ale desperacko miota się, by nie ulec do cna niepohamowanej sile liderów.


Na osobną wzmiankę zasługuje, okryta cieniem traumatycznych przeżyć osobistych, postać Alejandro (współpracującego z rządem USA, ale jednocześnie – co wydaje się niebywale przewrotne – z kolumbijskim kartelem z Medellin!), rola której udźwignięcia z sukcesem Benicio del Toro podołał. Wielowymiarowa, niedookreślona, ponura: konsultant o rozległej wiedzy oraz prokuratorskich dokonaniach w walce z narkobiznesem w Meksyku, ale jednocześnie podwójny kooperant, osobnik o socjopatycznych skłonnościach, skuteczny żołnierz i bezwzględny egzekutor. Nieodparcie pojawia się pytanie: kto jak nie on może być tytułowym sicario*, choćby na własnych usługach?
To mroczny, duszny thriller o klasycznych zmaganiach dobra ze złem, w podrozdziale świat legalistyczny versus szara strefa poczynań ludzkich: o człowieku wyposażonym w bagaż nieodzownych reguł, dosłownego przestrzegania prawa, ale i ideałów, a obok lub zgoła po przeciwnej stronie tajemniczych, niewyraźnych, o zawoalowanej proweniencji postaciach, osobników idących drogami na skróty, cyników, socjopatów, bezwzględnych wykonawców - niewątpliwie bardziej skutecznych, faktycznie rozprawiających się z jawnym złem, ale osób dopuszczających się działań moralnie wątpliwych.


Denis Villeneuve potrafi żonglować gatunkami, czemu daje wyraz w zmianach tempa i tonacji obrazu. Z rozdziałów, które są dramatem kobiety poświęcającej życie osobiste i kobiecą dbałość o urodę na rzecz służbowej misji, na fragmenty rasowego kina akcji - jak w brawurowo sfilmowanej sekwencji konwojowania więźnia przez ulice Juarez - by po chwili ujawnić się, jako bystry obserwator w biesiadnych scenach obyczajowych, a w kolejnej sekundzie przerodzić w ciasny, klaustrofobiczny dreszczowiec (sceny w tunelu) i szybko powrócić do wciskania widza w fotel kalejdoskopem pościgu za kartelowym bossem.
Poprzez miejsca akcji, starcie wcielonego zła z prostolinijną postawą, z którego ci drudzy wychodzą zawsze mocno poturbowani oraz analogie aktorskie (Josh Brolin) nasuwa się skojarzenie z obrazem braci CoenTo nie jest kraj dla starych ludzi” (Ethan Coen, Joel Coen, 2007). W „Sicario” jest jeszcze ciaśniej, duszniej, makabryczniej. I tam, i tu szatan rozsiadł się na pograniczu, wysługuje kartelami narkotykowymi i nie ustąpi pola - prawo, sprawiedliwość i perswazję mając za nic. To nie jest kraj dla misjonarzy, legalistów i idealistów!


Warto wspomnieć o znamienitej fotografii autorstwa Rogera Deakinsa, zwłaszcza w zdjęciach nocnych z użyciem noktowizora, fantastycznych ujęciach z lotu ptaka, panoramach rozległych meksykańskich i teksańskich pustkowi oraz rozbłyskujących sporadycznie światłami nocnych wedut miejskich.


Pasjonujący, na swój sposób oryginalny, trzymający w uścisku kawał jędrnego kina sensacyjnego! [7/10]

*Sicario w języku hiszpańskim i po włosku znaczy płatny morderca.

Sicario [Rotten Tomatoes: Gwarantowana świeżość, 93% (Wspierany przez wybitne kreacje Emily Blunt i Benicio del Toro "Sicario" jest trzymającym w napięciu, mocno krwawym thrillerem w całościowym zamyśle, niż przykuwającym uwagę zestawem poszczególnych fragmentów.); Metaocena: 82/100; mediakrytyk.pl: 7,3; Filmweb: 7,2 116 778 głosów; Imdb: 7,6/10  331 360 ocen]
  






















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podejrzana

                           Podejrzana /Heojil kyolshim, Chan-wook Park, 2022, kryminał,dramat, thriller, romans, horror, Korea Południowa, ...