Nasz najlepszy rok (Ce qui nous lie), 2017, Cédric Klapisch, dramat, komedia, Francja, (4-lip-19,
Kino Perła, Lublin)
Francuzi o swojej utrwalonej wiekami tradycji uprawy winorośli - obecnie,
jak powszechnie mniemają, zbarberyzowanej poprzez skalę przemysłową oraz
krótkoletnią perspektywę wytwórców – i zbyt zglobalizowanej na świecie
produkcji wina.
W rodzinnej winnicy w Burgundii, po wielu latach wędrówek po świecie, zjawia się syn właściciela. (podczas gdy ten jest złożony chorobą i niemocą starczą w łóżku). Przybywający, najstarszy z trójki rodzeństwa, Jean, przed laty opuścił dom i rodziców - na tle zadrażnionych relacji z ojcem - oraz młodszych: siostrę Juliette, która czasowo kieruje gospodarstwem i najmłodszego, Jeremiego, pomagającego siostrze – z synkiem i żoną kątem pomieszkującego u zamożnych teściów. Pośród młodych odgrzewają się na nowo nieprzepracowane animozje związane z nagłym wyjazdem w świat Jeana, ujawniają zarzuty i otwarte pretensje o jego brak zainteresowania sprawami rodzinnymi w trakcie podróży, tlą wciąż inne konflikty siostrzano-braterskie. Od: czy Juliette ma kontynuować dyrekcję winnicy po odchodzącym ojcu, czy pozostaje im trwać przy uprawie i wytworze win sprzedając pola nowobogackiemu sąsiadowi, zaś samemu je dzierżawiąc; skąd wziąć fundusze, by spłacić odchodzącego Jeana, jeśli pozostawienie całości i kooperatywne zawiadywanie rodzinną firmą spali na panewce. Aż po starą śpiewkę: wypluwać po degustacji (dla mięczaków!), czy połykać, jak przystało na twardych, nieustępliwych autochtonów burgundyjskiej ziemi?
Najstarszy z rodzeństwa, Jean, zapuścił korzenie, założył rodzinę i produkuje wino w Australii (za jakiś czas tam wróci), ale też nie jest wolny od kłopotów, rozterek, wewnętrznych wątpliwości, zwykłych kłótni z partnerką i drążącej trzewia tęsknocie za synkiem. Młodszymi targają miejscowe sprawy: Jérémiego deprymuje i demobilizuje zaborczy teść, a Juliette każdego dnia bije się z myślą, czy podoła ciężarowi zarządzania winnicą, czy owoc ma w sobie dość słodyczy - słowem kiedy rozpoczynać winobranie (we czwartek czy w poniedziałek po weekendzie?).
W rodzinnej winnicy w Burgundii, po wielu latach wędrówek po świecie, zjawia się syn właściciela. (podczas gdy ten jest złożony chorobą i niemocą starczą w łóżku). Przybywający, najstarszy z trójki rodzeństwa, Jean, przed laty opuścił dom i rodziców - na tle zadrażnionych relacji z ojcem - oraz młodszych: siostrę Juliette, która czasowo kieruje gospodarstwem i najmłodszego, Jeremiego, pomagającego siostrze – z synkiem i żoną kątem pomieszkującego u zamożnych teściów. Pośród młodych odgrzewają się na nowo nieprzepracowane animozje związane z nagłym wyjazdem w świat Jeana, ujawniają zarzuty i otwarte pretensje o jego brak zainteresowania sprawami rodzinnymi w trakcie podróży, tlą wciąż inne konflikty siostrzano-braterskie. Od: czy Juliette ma kontynuować dyrekcję winnicy po odchodzącym ojcu, czy pozostaje im trwać przy uprawie i wytworze win sprzedając pola nowobogackiemu sąsiadowi, zaś samemu je dzierżawiąc; skąd wziąć fundusze, by spłacić odchodzącego Jeana, jeśli pozostawienie całości i kooperatywne zawiadywanie rodzinną firmą spali na panewce. Aż po starą śpiewkę: wypluwać po degustacji (dla mięczaków!), czy połykać, jak przystało na twardych, nieustępliwych autochtonów burgundyjskiej ziemi?
Najstarszy z rodzeństwa, Jean, zapuścił korzenie, założył rodzinę i produkuje wino w Australii (za jakiś czas tam wróci), ale też nie jest wolny od kłopotów, rozterek, wewnętrznych wątpliwości, zwykłych kłótni z partnerką i drążącej trzewia tęsknocie za synkiem. Młodszymi targają miejscowe sprawy: Jérémiego deprymuje i demobilizuje zaborczy teść, a Juliette każdego dnia bije się z myślą, czy podoła ciężarowi zarządzania winnicą, czy owoc ma w sobie dość słodyczy - słowem kiedy rozpoczynać winobranie (we czwartek czy w poniedziałek po weekendzie?).
A roślina nie śpi, a przynajmniej wymaga zabiegów o każdej nieomal porze roku: przycinanie, sprzątanie plantacji, opryskiwanie bądź poniechanie zabiegu, ale z groźbą zapleśnienia owoców, organizacja pracowników do zbiorów oraz wieczny dylemat: w jakich proporcjach mieszać szczepy plus nie mniej istotne - ile z szypułką, a ile bez?
Są bose stopy w kadziach z fermentującym winogronem oraz skąpane w morzu winnego napitku fiesto-dożynki na zakończenie winobrania.
Czyli dwugodzinny poradnik: jak zostać winiarzem nazbyt się nie przemęczając
ergo propedeutyka enologii dla opornych!
I tak, ty też możesz zostać robotnikiem winnicy, szanowny widzu! À vos souhaits! [5,5/10]
Nasz najlepszy rok [Filmweb:
6,5 2 862 głosów; Imdb: 6,9/10
3 156 ocen; Rotten Tomatoes:
Świeży, 71% ("Nasz najlepszy rok" znajduje swoje własne subtelne
środowisko w wydeptanych gruntach rodzinnego dramatu - i powinien okazać się
szczególnie odurzający dla enofilów.); Metascore:
58/100; mediakrytyk.pl: 5,8]












Brak komentarzy:
Prześlij komentarz