Niemożliwe, 2012, Juan
Antonio Bayona, dramat, akcja, thriller,
Hiszpania, USA, (11-lip-19, Kino Perła)
W przeddzień bożonarodzeniowych świąt w
2004 roku brytyjska rodzina z trzema małymi synkami (najstarszy ma kilkanaście lat)
przybywa na wybrzeże Tajlandii po wypoczynek. Relaksacyjne pierwsze kilka dni
zamienią się wkrótce w piekło morskiej nawałnicy tsunami tuż po poranku 26 grudnia.
Rodzina nieuchronnie ulega dezintegracji, traci ze sobą kontakt i walczy z
żywiołem o przetrwanie. Matka Maria (Naomi Watts) wspólnie z najstarszym synem Lucasem
wzajemnie się wspomagając, po wielogodzinnych zmaganiach z powodzią, znajdują
wreszcie pomoc u okolicznych wieśniaków, by wkrótce wylądować w przepełnionym
szpitalu. Ona jest poważnie ranna i jako lekarka z wykształcenia świadoma
grożącemu jej zakażeniu. Cierpi fizycznie, a na domiar złego także psychicznie,
będąc przeświadczoną o utracie męża i dwóch młodszych chłopców. Dziesięcioletni
Lucas przechodzi błyskawiczną szkołę dorastania, odpowiedzialności, a Maria
dzielnie go w tym wspiera podsuwając nadzwyczaj - w obliczu szaleństwa strachu -
mądre i celne rady.
Ojciec Henry (Ewan McGregor) z dwoma
małymi chłopakami ocalał z katastrofy i miota się po okolicy w poszukiwaniu
żony i starszego syna. Nawet oddaje dwóch młodych pod opiekę obcych, gdy
zachodzi konieczność ewakuacji turystów, by samemu nadal przeczesywać teren.
Czy rozbita rodzina odnajdzie się w chaosie akcji ratunkowej, zniszczenia, śmiertelnej
trwogi i nadal trwającym zagrożeniu nawrotu kolejnych potężnych fal morskich?
Imponujący rozmachem, brakiem patosu,
nieomal reporterską narracją (często drgający, niezborny obraz, jakby filmowany
z ramienia lub reporterskiej ręki), wyjętą z prawdziwych losów, wielce
przejmującą, indywidualną historią prawdziwych uczestników kataklizmu, dotyka
nagromadzonym ładunkiem rozpoznawalnych emocji i nie zwalnia napięcia aż do
finalnych scen. Duża w tym zasługa roztropnie powściągliwej reżyserii. Na tyle,
by pokazać determinację w walce o przetrwanie, odpowiedzialność za każdego z
członków rodziny, ofiarność, poświęcenie oraz przekonanie o głębokim sensie wzajemnego
wspierania się i sile wewnętrznych więzi w rodzinie, ale nie przekraczać granic
nadmiernej tkliwości i nie manipulować widzów grą na ich uczuciach.
Obraz oddziałuje całkiem subtelnie, nie epatując ogromem destrukcji, nadmiernego cierpienia, ogólną grozą i przerażającym szczegółem. Prostotą użytych środków podbija emocjonalny przekaz, jest dobitnie wiarygodny i pozostawia w umysłach widzów pokłady nadziei.
To prawie elegijna opowieść o zwycięstwie
człowieczego hartu ducha nad otaczającą, czasami niewyobrażalnie złowrogą
materią.
Dla okrasy znaczący, wymagający ogromu pracy występ Naomi Watts (nominacja do Oscara), do bólu przekonującej autentyzmem wcielenia oraz zadziwiająco pewna i dojrzała kreacja Toma Hollanda w roli Lucasa. Plus dodatkowy - emanujący stoickim spokojem blask starczego piękna na twarzy Geraldine Chaplin. Zaspokajający.
Kino katastroficzne w żółciach, brązach i
oliwkowej zieleni, ale z potwierdzonymi aspiracjami artystycznymi. [7/10]
Niemożliwe [Filmweb: 7,4 144 902 głosów; Imdb: 7,6/10
178 564 ocen; Rotten
Tomatoes: Gwarantowanie świeży, 81% (Scenariusz nie jest tak
silny jak reżyseria czy aktorstwo, ale z tak zadziwiającą historią w centrum
prawdziwego życia "Niemożliwe" jest nie mniej przekonujące.); Metascore:, 73/100;
mediakrytyk.pl: 7,4]















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz