Daddy Cool, 2017, Maxime Govare, komedia, Francja, (30-cze-19, Kino Perła, Lublin)
Lekkoduch, ladaco, mało zaradny, szczenięco niepoważny, 40-letni bon vivant
traci zaufanie młodej żony i nieodwołalnie ich związek zmierza do rozwodu. Kobieta
ma dość dotychczasowego związku ze źle traktującym swoje życiowo-małżeńskie
powinności facetem. Mimo podjętych zabiegów rozwodowych - z naciąganych powodów
- zamieszkują nadal razem, a on w
nadziei na zmianę decyzji próbuje się jej przypodobać, a zarazem udowodnić, że
potrafi być obrotny, po czym realizuje zwariowany pomysł i zakłada domowy
żłobek (będąc kompletnie do tej roli nieprzygotowany, podkładając na dodatek sfałszowane
papiery licencyjne).
Jak się można spodziewać “śmiechom i żartom” nie ma końca. Pół biedy, gdyby
obracały się wokół schematu piętrzenia komplikacji na płaszczyźnie niesforne dzieciaki
kontra fajtłapowaci dorośli, ale tu mamy odwróconą regułę, w której olewający
swoje obowiązki opiekuńcze Adrien jakby mimochodem, przypadkowo opanowuje grupkę
przedszkolaków stosując przy tym akonwencjonalne metody wychowawcze oraz niewiele
się czymkolwiek przejmuje. Pomimo, że żadnemu niemowlakowi nie dzieje się krzywda,
to nie wszystkim innym wychodzi to na dobre.
Rozczarowana oraz sfrustrowana pozostaje małżonka (ambitna, pracująca w
domu graficzka), stan wewnątrzdomowego chaosu narasta, piętrzą się ślady nieustannych
procesów fizjologicznych oraz rośnie u widzów stan irytacji w zamian za sympatię
do męskiej nieporadności bohatera. Potok dowcipów wydalniczych, nieopanowanych
zachowań rozbestwionego faceta osiąga poziom takoż trudny do akceptacji, co skłaniający
do przekonania o wyjątkowej sztuczności scenariusza.
Na szczęście tytułowy szlagier Boney M rozbrzmiewa tylko raz i to przez
chwilę. Lepiej nie zbliżać się nazbyt blisko! [3,5/10]
Daddy Cool [Filmweb: 6,0/10
2 683 głosów; Imdb: 5,6/10
525 ocen; mediakrytyk.pl: 4,4]








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz