środa, 10 sierpnia 2022

Midsommar. W biały dzień

 

Midsommar. W biały dzień /Midsommar, Ari Aster, 2019, dramat, horror, Szwecja, USA, Węgry

    Jeśli ktoś ma przejściowe kłopoty, zmartwienie, które go trapi i nie daje spokojnie zasypiać, oraz dodatkowo trudno mu ostatnimi czasy dojść do porozumienia z drugą częścią swojego aktualnego związku, to może powinien rozważyć wyprawę na północ kontynentu, by tam w ciszy, spokoju, pośród lasów, bezkresnych przestrzeni, w towarzystwie miejscowych, barwnych i kultywujących swe prastare tradycje – w tym również te wyznaniowe – mieszkańców zażyć ukojenia i wzmocnić swe siły witalne. Wraz z nimi mógłby wziąć udział w kilku pasjonujących obrzędach, a z pewnością odzyska wigor oraz nie wykluczone, że i chęć do życia, może dokona zmiany partnera/-ki na nowszy i bardziej obiecujący egzemplarz. Jeśli po drodze wystąpią niespodziane przeszkody, komuś coś się nie do końca spodoba, jakaś postawa nie znajdzie akceptacji, albo bieżące wymogi ze strony lokalsów będą nazbyt wygórowane i będą oni domagać się ich spełnienia -  bez względu na delikatną naturę przybyszów, ich odmienne oczekiwania i nadzieje - to ewentualne pretensje należy kierować pod adresem Ari Astera - reżysera i zarazem scenarzysty obrazu o powyższym tytule, choć szczerze mówiąc, potencjalne skargi mogą nie zostać uwzględnione, bo nie obiecywał, że będzie sielsko, nudnie i potoczyście, a wręcz odwrotnie: hardcore’owo, zaskakująco, barwnie, wstrząsająco, nieomalże przerażająco.  I co? Spełnia je w filmie i to nad wyraz udatnie i ekscytująco.

    Tak z wyprawą do Skandynawii postąpiło kilkoro Amerykanów, a  wśród nich dziewczyna Dani (Florence Pugh), która doświadczyła rodzinnej tragedii i jej chłopak Christian (Jack Reynor) - z którym ostatnio nie udaje się jej dojść do podobnych konkluzji – i oni wraz z kilkoma innymi znajomymi postanawiają przyjąć  zaproszenie szwedzkiego przyjaciela Pellego (Vilhelm Blomgren) do jego rodzinnej miejscowości Hårga, gdzie mają uczestniczyć w pewnym pogańskim, ludowym święcie i  wziąć udział w obrzędzie, związanym z letnim przesileniem - we wszystkich kulturach spowitym mistyczną aurą. Czy wyprawa do odciętej od świata północnej Skandynawii zmieniła ich życie na lepsze? Na miejscu młodzi zapoznają się z zamkniętą społecznością i początkowo są zafascynowani ludowymi strojami, tradycyjnymi, kultowymi rytuałami  i tajemniczą religią. Zachowanie miejscowych szybko wzbudza w nich jednak przestrach. Okazuje się, że lokalne rytuały są dalekie od niewinnych zabaw, a grożące im niebezpieczeństwo przybierze zaskakujące oblicze, również to, że trafili w sam środek kasty, która nie ma wobec przybyszów dobrych zamiarów, a zbliżające się liturgie wymagają brutalnych poświęceń.

    Główne atuty filmu to elementy zaskoczenia i umiejętność wytrącania widza z równowagi . Po rozpoczynającej się serii pozornie niepasujących widoków, a zwłaszcza dźwięków, „Midsommar” wydaje się rozwijać jako komedia obyczajowa, ale wtedy dochodzi do tragedii (ginie siostra głównej protagonistki) i Christian ​​zaprasza Dani na podróż do Szwecji, którą on i jego kumple planują. Ku przerażeniu wszystkich, mówi tak.

    Podtekst w „Midsommar” dotyczy ludzi, którzy nie mówią tego, co mają na myśli, i nie słuchają, gdy inni mówią, co myślą. Widz prawdopodobnie zorientuje się na długo przed Joshem, Markiem i Christianem, jakie będzie rozwiązanie, kiedy oni i Dani odwiedzą szwedzką wioskę na uroczystości przesilenia, które nie były przeprowadzane od 90 lat. Miejscowi mieszkańcy nie mają szczególnego pojęcia o tym, co dzieje się w świecie zewnętrznym, ale mają swoje zasady i swoje cele. A pod słońcem, które nigdy nie zachodzi, rozwijają się ciemne sprawy.


    Każdy obcokrajowiec, który doświadczył lata w środkowej Skandynawii, może prawdopodobnie zaświadczyć o dezorientującym działaniu światła słonecznego. Reżyser używa go, aby wzmocnić lęk w swoim filmie i dalej bawi się naszymi percepcjami za pomocą wielu trików. Na przykład, gdy tylko przybywają do wioski Hårga, Dani i inni Amerykanie zażywają grzybów psychodelicznych, które powodują, że dziewczyna wpada w panikę i ucieka do lasu. Ile przewidywań o strasznym przebiegu ich odwiedzin oraz strachu przed ich konsekwencjami jest w jej głowie, gdy biegnie z krzykiem przez jodłowy las? Może różne mikstury podawane gościom przez członków sekty powodują halucynacje, które tylko oni – i my – możemy zobaczyć? Może fakt, że aktorzy tracą i przybierają na wadze i owłosieniu twarzy, gdy przenoszą się z wnętrz na jasne kwieciste pola Hälsingland, jest zamierzoną iluzją, a nie problemem ciągłości? Wiele rzeczy jest możliwych w „Midsommar”, ale najpewniej nie ma nic podobnego w innych produkcjach filmowych.

    Aster w swoim obrazie w prekursorski sposób łączy horror z dramatem psychologicznym, dodatkowo nie stroniąc chwilami od koszmarnego humoru. „Midsommar. W biały dzień” to filmowe doznanie frenezyjne i jeden z najbardziej nietuzinkowych obrazów ostatnich lat. – Witek Rusin, [7/10]


Midsommar. W biały dzień, [Rotten Tomatoes: GWARANTOWANA ŚWIEŻOŚĆ, 83%, Ambitny, imponująco dopracowany, a przede wszystkim niepokojący, "Midsommar. W biały dzień" udowadnia, że scenarzysta i reżyser Ari Aster jest autorem horrorów, z którym należy się liczyć; Metacritic: 72/100; Mediakrytyk: 7,9/10]

 

















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podejrzana

                           Podejrzana /Heojil kyolshim, Chan-wook Park, 2022, kryminał,dramat, thriller, romans, horror, Korea Południowa, ...