Men, Alex Garland, 2022, dramat, horror, Wielka Brytania
Po koszmarnie tragicznej śmierci męża, Harper opuszcza
Londyn i ląduje o cztery godziny drogi samochodem na angielskiej prowincji. W
sielskim krajobrazie z lasem i rozległymi polami wokół zamierza odzyskać
równowagę wewnętrzną i pozbyć się poczucia winy za zgon Jamesa. Już pierwszy
dłuższy leśny rekonesans przynosi obawę o tajemnicze postacie pojawiające się
na jej ścieżce, a wkrótce nagi jegomość ukaże się w obejściu, próbując wtargnąć
do środka. W miejscowym pubie napotyka kilku mężczyzn w różnych wcieleniach,
ale o jednakiej fizjonomii: policjant, barman, wreszcie Geoffrey, właściciel
domu, w który pomieszkuje. Miejscowy pastor – również kolejna inkorporacja tego
samego mężczyzny – obwinia ją o odrzucenie przeprosin męża za pobicie jej, i widzi w niej tą, za której przyczyną James zginął. Podopieczny duchownego, nie w pełni sprawny młodzieniec
obrzuca ją wyzwiskami, oprócz tego, że źle mu z oczu patrzy. Wkrótce
następuje seria kolejnych wizyt nieznanych postaci męskich i pragnienia
Harper o ukojenie, zapomnienie i powrót sił witalnych pryska. Jaki jest sens
męskiej, szowinistycznej agresji? Co takiego zdarzyło się w życiu Harper, że
prześladuje ją stado zmutowanych samców o jednakiej fizys.
Trywialne zakończenie małżeństwa rozwodem, traumę po wypadku
i makabrycznym zejściu Jamesa, próbę powrotu do stabilizacji psychicznej i
zapomnienie reżyser i zarazem scenarzysta Alex Garland ubiera w kostium
horroru, by w nowej szacie opowiedzieć i pokazać nam starą jak świat historię o
rozstaniu dwojga ludzi. Narastające zagrożenie potęguje w prześladowanej
kobiecie strach, a jednocześnie ujawnia dziwne moce drzemiące w odrzuconym
mężczyźnie, który mimo zgonu z zaświatów pragnie nadal kontrolować Harper
zgodnie z wcześniej wypowiedzianym ostrzeżeniem o wiecznym pozostawaniu z nią w
związku.
Kobieta nie może uwolnić się poczucia winy, a jej głowa z
wracającymi jak bumerang mrocznymi i ponurymi wspomnieniami kreuje kolejne
fantasmagoryczne wizje, w których były maż dokonuje na niej mrożącej krew w
żyłach i mocno przerażającej wendetty. Nie sposób się uwolnić od narastającego
strachu z powodu nieuchronnego odwetu, nawet jeśli bardzo się pragnie ukojenia.
Sprzysiężenie nadrealnych mocy z trudno kontrolowalnym mózgiem płata nie do
przezwyciężenia figle i wciska w fotele coraz głębiej i głębiej.
Uznanie należy się reżyserowi za elementy body horroru rodem
z filmów David Cronenberga, przerażające, twórczo rozwijane w ciągi
nieprawdopodobnych zdarzeń, plastycznie ekscytujące, wciągające i
obezwładniające zarazem. To się ogląda!
Osobne aplauzy paść muszą pod adresem aktora multiplikującego postacie stalkujących Harper męskich szowinistów: Rory Kinnear w roli Geoffrey’a oraz reszty osobników z głowy kobiety oraz zaświatów. Napracował się facet rzeczywiście za kilku i zasłużył sobie na sowitą gażę. Jessie Buckley w roli Harper, delikatnej i podatnej na zastraszanie, ale uparcie dążącej do wyprowadzenia swojego stanu psychicznego na prostą i nie cofającą się przed obroną, a zadająca ciosy napastnikom, czym zjednuje sobie sympatię widowni.
Nasycony symbolicznymi artefaktami film (płaskorzeźby ze świątyni, ciąża przyjaciółki, florystyczne stylizacje na głowie jednego z monstrów, narodziny multiplikujących się potworów poprzez przedziwne naturalne otwory w człowieczym ciele i te całkowicie pozbawione realnej weryfikacji) może tworzyć wielointerpretacyjny pogłos. Utwierdza to recenzenta w przekonaniu o walorze zupełnie nowego podejścia do wcześniej zapoznanego problemu. – Witek Rusin [7,5/10]
Men, [Rotten Tomatoes: ŚWIEŻY, 68% "Jeśli jego narracyjny i tematyczny zasięg czasami przekracza jego możliwości, magnetyczne występy gwiezdnej obsady pomagają filmowi "Men" w pełni wykorzystać jego horrorowe prowokacje", Metacritic: 65/100; Mediakrytyk: 7,0/10]















Brak komentarzy:
Prześlij komentarz