22 listopada br. w Galerii Piękno Panie odbyło się otwarcie wystawy fotograficznej Roksolany Tabaki pt. "Zagubione w czasie" - młodej artystki z Ukrainy - połączone ze spotkaniem autorskim. Cała wystawa mieści się w cyklu prowadzonym przez galerię pn. "Sztuka w
dialogu".
Spróbujmy nawiązać dialog.
W galerii napotykamy prace fotograficzne wykonane w technikach analogowych, również szlachetnych, a więc przede wszystkim w czerniach i bielach.To trudny wybór, bo nie wszystkie wątki nadają się do takiej formy wypowiedzi. W ekspozycji Roksolany Tabaki sprawdzają się.
Na licznych zdjęciach (38 sztuk – stanowczo za dużo małych formatów, wielkością nieporażających potencjalnego widza!) królują damskie, w
większości wrażliwie zaaranżowane akty. Są subtelne, podkreślają delikatne
linie kobiecego ciała, uwodzą zawoalowaną erotyką i wyraźnie dojrzałą wrażliwością estetyczną artystki. Gdyby nie maniera niewyzyskiwania w pełni zakresu
tonalnego fotografii lub także pewna nieporadność warsztatowa, to w większym
stopniu przemawiałyby do wyobraźni widza, a tak musimy "dopowiadać" sobie niewyzyskane walory kontrastowości. Artystka stoi u progu swojej działalności artystycznej i z pewnością znajdzie sposoby, by usunąć braki wyszkolenia technicznego.
W dalszej kolejności znajdują się prace przedstawiające monumentalne krajobrazy postindustrialne, w większości już zdewastowane, albo jedynie opuszczone przez człowieka przestrzenie przemysłowe. Wywierają wrażenie, a czyniłyby jeszcze większe, gdyby artystka powiększyła rozmiar zdjęć. Efekt byłby podwojony!
To rokująca nadzieję ekspozycja i twórczyni z Ukrainy należy życzyć dalszych postępów w staraniach o osiągnięcie wyżyn artystycznych. Odwagi w sięganiu po bardziej wyraziste wypowiedzi!
Ilustracje z otwarcia we własnym zakresie.
PS. Stanowczo odradzam "eksperymentów" z przeterminowanymi materiałami fotograficznymi (papier, odczynniki). Finalnie nie służą stabilizacji wyników prac fotograficznych, a w przypadku chemii mogą grozić daleko idącymi konsekwencjami zdrowotnymi!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz