Trzynaście jest łatwych do odnalezienia w przestrzeni winiarni i restauracji, a jedna sprytnie umieszczona w osłoniętym pomieszczeniu, by ją odnaleźć w stosownej chwili. To zabieg świadczący o znacznym poczuciu humoru artystki i dystansie do własnej twórczości, bo choć wystawione malarstwo o stanowczo kontrastujących walorach zdecydowanie nakłania do namysłu - a nie jego łatwej, pospiesznej konsumpcji - to zdobycie się na krotochwilną zagrywkę wobec czarnych płócien, które w pocie twórczej, ale i prosto fizycznej harówki pokrywało się kreska za kreską białym korektorem, wymaga odwagi, szeroko otwartej głowy oraz nieco dziewczęco-psotnej natury.
Agnieszka Wójtowicz jako inteligentny twórca odstępujący od imitacyjnego odzwierciedlania rzeczywistości wie, że wstępuje na chybotliwą drogę różnorakiej interpretacji swoich wytworów. Podążanie nią ma jednak taką zaletę, iż uwalnia od pretensjonalności, banału, wtórności i nudy.
W istocie jej prace tętnią ożywczą witalnością wieloznaczności, szeroką paletą wykładni plus wysokim poziomem elegancji i prostotą formy. Są jak otwarta księga wypełniona pięknym słowem, konstrukcją wyszukanych, zgrabnych i prawdziwych zdań, nieomal poezją białych pociągnięć piórkiem zwalczających mrok i pustkę milczącego cienia. To bogata proza literacka na kwartałach ciemnych płócien, może także magia czerni i bieli klasycznej fotografii w nieokiełznanych żadnymi granicami fantazji umysłach odbiorców.
Prosty, minimalistyczny i elegancki w formie pokaz swobody twórczej, wiodący wprost do zabawy reinterpretacyjnej sztuką w czasach topornych przekazów, przeintelektualizowanych wywodów, bełkotliwych manifestów i zwykłej hochsztaplerskiej blagi wielu wystąpień.
Pani Agnieszko, dzięki za wspaniały przykład rzetelnej pracy twórczej podtrzymującej wiarę w siłę umiejętnego warsztatu, piękno czystej formy, wykwintność i oryginalny styl!
P.S. Ilustracje z zasobów własnych.
![]() |
| kopia fotograficzna: Witek Rusin |
![]() |
| kopia fotograficzna: Witek Rusin |
![]() |
| kopia fotograficzna: Witek Rusin |



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz