czwartek, 2 czerwca 2022

Dzień Dziecka trwa

 

Fʞ Fiesta Kulturalna podobnie jak inni nie może nie ulec ciśnieniu bieżących dni, bo to w końcu czas Święta Dziecka, drzemią w nas pokłady dziecięcości i oby ich nam nigdy nie zbrakło. Przyjrzyjmy się zatem kilku ilustracjom świadczącym o szczęśliwości dzieciństwa niektórych, beztrosce, naiwności i wszystkich innych przejawach piękna, dobra i pogody, byle tylko być dzieckiem.

 

1. Dopiero co zdał ostatnie egzaminy w szkole zawodowej i za chwilę podejmie pracę w dęblińskiej parowozowni. Właśnie skończył 19 lat. Wraz z siostrą wybrali się do radomskiego fotografa (nie znamy jego nazwiska). Minie sporo czasu nim założy rodzinę, ma jeszcze czas. Jest rok 1926.

 

2. Dworcowy kiosk z gazetami i trafika w miejscowości Dęblin w 1936 roku, ona ma wówczas 17 lat, za chwilę pozna swojego przyszłego męża (facet na zdjęciu nie liczy się w tej opowieści). Fotograf nieznany.

 

3. Dziewczynka ma roczek. Jest z rodzicami i ciocią na spacerze w małej wiosce Górki położonej pomiędzy miejscowościami: Bliżyn i Odrowąż w Kielecczyźnie. Jest 1939 rok. Za kilka tygodni rozpęta się wojenne pandemonium. Nie wiemy, kto zrobił to zdjęcie.

 

4. Urodził się 8 lat po siostrze Lidii. Tu ma 2 i pół roku i jest na przechadzce wraz z ojcem Zygmuntem na znanym placu w średniej wielkości mieście. Jest 1949 rok, dwa lata jak sprowadzili się do Lublina wkrótce po jego narodzinach. Fotograf nieznany.

 

5. Przyjął dość swobodną pozę, bo obok jest siostra Lidzia. Jest koniec lat 50., parking taksówkarski przy tym samym placu, po którym kilka lat temu spacerował jego starszy brat Leonard. Niestety nie wiadomo, kto fotografował.


6. Jest lato 1960 roku. Chłopiec ma półtora roku. Zaparkował w super wozie dziecięcym obok pradziadka Józefa na ścieżce wiodącej do domu Pana Chałubińskiego, wtedy już będącego w sędziwym wieku. Dom jest w, już wspomnianej wcześniej, wiosce o nazwie Górki obok utwardzonej szosy na trasie Skarżysko-Kamienna – Końskie. Spędza tu swoje pierwsze wakacje, a opiekuje się nim w zastępstwie mamy Lidii (praca) jego babcia Natalia. Będzie odwiedzał to urocze miejsce (obok jest rzeka Kamienna, za nią las sosnowy z mnóstwem ścieżek, chaszczy i bardzo tajemniczych miejsc, a także rodzącym czarną jagodę i inne leśne dobroci) w kolejnych latach wraz z kuzynami i kuzynkami.
Fotografował prawdopodobnie Henryk Hilmantel.


 7. Chłopiec z poprzedniej ilustracji podrósł i obecnie ma już prawie 5 lat i zwie się Zdzisław. Opiekuje się swoją siostrą Marysią, bo jest od niej starszy o około dwa lata. Są na spacerze po lubelskim Ogrodzie Saskim wraz z opiekunem. Jest lato 1963 roku. Za kilka miesięcy w zamachu zginie prezydent USA John F. Kennedy. Rodzeństwo na razie nie ma zielonego pojęcia o istnieniu kogoś takiego jak prezydent nieznanego i usytuowanego za Wielką Wodą kraju. Dzieciństwo na całe szczęście nie wymaga takiej wiedzy i niech tak zostanie po wsze czasy. Fot. Henryk Hilmantel.


 8. Siedzi na kolanach swojej codziennej opiekunki, babci Teofili, kiedy jego ojciec Leonard i mama Jolanta pracują. Artur ma tu dwa lata i jest rok 1969. Mieszka z rodzicami w małym mieszkanku na poddaszu czteropiętrowej kamienicy przy ulicy Niecałej (wówczas nazywała się Sławińskiego).
Fotograf nierozpoznany.


9. Wspólna fotografia rodzinna na Niecałej, w kamienicy zaprojektowanej na początku XX wieku (1909) przez Henryka Bekkera. Jest obecnych sześcioro z wcześniej wspomnianych bohaterów. Teraz pomówimy o dwojgu dalszych: dziewczynka ma około 3 latka, chłopiec podobnie. Ania i Łukasz siedzą na kolanach dziadzia Zygmunta i babci Lidzi na pierwszym planie. Jest 1989 rok i wokoło dzieją się niezapomniane wydarzenia: w niebyt odchodzi PRL i skompromitowany okres rządów komunistycznych kacyków. Odbywają się pierwsze od dekad prawie wolne wybory, rodzi się nowa, demokratyczna Polska. Naszych małych protagonistów niewiele to jednak obchodzi i całkiem słusznie. Bawią się pomiędzy sobą samymi, a sprawy dorosłego świata, nawet jeśli w nie są zaangażowani ich rodzice, niech idą precz! Cudowne, beztroskie dzieci! Fotografował wszystkich innych i siebie samego Witek Rusin.


10. To uroczystość chrztu w wierze rzymskokatolickiej w kościele na terenie ośrodka opieki senioralnej księży i sióstr w dużym mieście europejskim w 1990 roku. Sakrament przyjmuje dziewczynka o imieniu Estera, która ma również brata Samuela. Oboje pojawią się na  fotografii nr 11. Pytanie jest następujące: kto pełnił rolę "ojca chrzestnego" Tesi  w powyższym wydarzeniu? Fotografię wykonał Andrzej Szafran.

 

11. Są szczęśliwym rodzeństwem i pomieszkują w dużym mieście francuskim wraz z rodzicami pochodzącymi z Polski. Dziewczynka ma roczek z okładem, a jej brat 4 lata. Za kilkanaście miesięcy na świat przyjdzie ich brat cioteczny Jan, ale urodzi się zupełnie gdzie indziej. Fotografował, jak głosi znak wodny na zdjęciu, Witek Rusin.

 

12. Urodził się w Lublinie i na tym obrazie ma około dwóch lat. Jest pośród przyjaciół: córeczki Eli i synka Ewy. Wszyscy są w mieszkaniu jego rodziców, które mieści się obok kościoła pod wezwaniem Św. Agnieszki. Codziennie rano o godzinie 6:00 odzywa się dzwon kościelny. Jest 1993 rok. Fot. Witek Rusin.

 

13. Wciąż ma niespełna 2 lata. Patrzy z ufnością, bo zna tego, który go fotografuje. Dziś rano również zadzwonił dzwon, ale nic złego nie dzieje się. Rodzice są na miejscu, a on sam nigdzie się nie wybiera, no może poza rytualnym spacerem, ale nie jego w tym głowa, by sobie zaprzątać nim myśli. Luz.


14. Młoda mama i kilkumiesięczny chłopiec. Są szczęśliwi i świata poza sobą nie widzą. Jesteśmy w Lublinie w mieszkaniu prababci Lidii, która gości mamę Anię i jej małego Piotra w swoim mieszkaniu, które mieści się przy ulicy Lwowskiej. (nie chce się wierzyć, że to kiedyś była ul. Bolesława Bieruta, odstręczającego i zaprzedanego sowietom komunisty!). Jest rok 2015. Piotr należy do szóstego pokolenia, które bierze udział w tej opowieści, począwszy od Pana Józefa Chałbińskiego urodzonego, podobnie jak jego pięciu braci, w Ordynacji Odrowąż (ku naszemu żalowi nie dysponujemy stosownym do zamysłu artefaktem, kiedy nie był jeszcze dorosły). Perspektywy rozpościerające się przed maluchem są nieograniczone. On jeszcze o tym ani pomyśli, wystarczy, że jego mama jest z nim i śmieje się szeroko i szczerze. W to mu graj!

 

I tak dalej. Nieustannie i nieprzerwanie w kole trwania, szczęścia, ufności, naiwności, miodu i mleka. – Witek Rusin




1
                                                                                                                        2
3
4
5
                                                                                                            6
                                                                                                            7
                                                                                 
                                                                                 8
                                                                                    
9
  
                                                      
                                                     
10
11

12

13
14















Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Podejrzana

                           Podejrzana /Heojil kyolshim, Chan-wook Park, 2022, kryminał,dramat, thriller, romans, horror, Korea Południowa, ...